Ciąża ;)
Śniłam dzisiaj że, jestem wciąży ;)
Poczytałam w senniku i wychodzi na to że, oczekuję zmian na lepsze.
Pragnę czegoś innego niż tylko praca, dom, walka o każdą złotówkę, o kawałek chleba, jakiś obiad.
Czuję w sobie pustkę, żadnych marzeń, pragnień, tylko jak robot robię wszystko.
Przestałam jeździć na rowerkuu i dbać o pieprzoną linie.
Od czasu kiedy zwolnili moją koleżankę w robocie i po tym jak czekałam za umową, stwierdziłam że nie warto katować siebie. Jestem słodki pamper.
Moją pasją ostatnio są słodkie ciastka, drożdżówki i inne czekoladki.
Nie zależy mi na szczupłej sylwetce, bo i po co.
Nie mam marzeń to pozostaje mi tylko codziennie drożdżówa :)
Córka zdała do 6 klasy i Bogu dzięki.
Syn dostał się do przedszkola i niech mu zdrówko sprzyja.
W pracy raz z górki raz pod górkę.
2011-06-22 00:30:27skomentuj (0)
Zajączek wielkanocny
Wczoraj do mnie dotarł :D
W pracy zostałam wezwana na dywanik.
Za dwa tygodnie kończy mi się umowa. PRzez prawie 2 mce żyłam jak na igłach, zajadałam stres, miałam wszystko w nosie cały mój wygląd. Włosy dopiero nie dawno zawaforbowałam bo miałam dosyć siwej grzywki. Kładłam się spać i miałam myśli by się więcej nie obudzić. Wstawałam rano bez celu,na siłe rozpocząć dzień. Chodziłam do kierownika by dowiedzieć się bo inaczej musiałabym szukać nowej pracy. To dodatkowo mnie dołowało.
W końcu wczoraj miałam rozmowe z prezesową.
Przeanalizowali moją sytuację, przez te dwa lata i także nie miłą sytuację po zwolnieniu koleżanki że, prawie ja też straciłam pracę.
W końcu że, nie lubi dawać umów na stałębo się zawiodła bo kiedyś dawała chętnie.
Lecz kierownik za mnie ręczy i bierze na siebie odpowiedzialność.
Dadzą mi UMOWE NA CZAS NIEOKREŚLONY :D:D:D:D:D:D:D:D:
Poprostu pełnia szczęścia, doceniona,zauważona że mi zależy na tej pracy, że czuję się jak u siebie :D
Teraz nie spocznę na laurach bo na moim dziale to się nie da z pieczywem i ciastkami :D
Cieszę się jak dziecko.
Myślę że, to koleżanki też na to wpłyneły na decyzję kierownika bo zawsze podkreślały że, ja im pomagam w nowej pracy :D
PRaca ciężkaale wiem co mam robić i gdzie jest moje miejsce :D
2011-04-16 23:03:35skomentuj (2)
Wszystko legło w gruzach
Dziewczyna pracowaita jak mróweczka, solidna, sumienna, nie plotkująca, nie ściemniająca została skrzywdzona.
Nie przedłużyli jej umowy tylko dlatego że, nie chcieli jej daćna stałe.
Potem okazało się że, mają na jej miejsce już nową dziewczynę z innego sklepu.
Wszystko zaplanowane, ukartowane.
Firma traci w moich oczach dużo.
Jest to znieczulica która teraz panuje na rynku pracy.
Za dwa mce mi się kończy umowa i napewno mi nowej nie dadzą.
Czuję to w kościach.
Z drugiej strony mam dość takiej polityki, tracę już nadzieję w sprawiedliwość.
Człowiek nie liczy się jako pracownik pracowity, nie chorujący, zawsze w pełni gotowy.
Teraz liczą się układziki i wyższość prezesa który i tak nie zna swoich pracowników a zastępuje swoimi znajomymi.
W tym roku wielkanoc będzie ostatnia w tej pracy.
Zaczynam pisać cv by nie obudzić się z ręką w nocniku i z niczym,
2011-02-24 21:19:26skomentuj (3)
DWa tygodnie
Pierwszego dnia pozmieniała wszystko na naszym stanowisku pracy i od tamtej pory wszystko jest inne.
Pracuje po 12 godzin dziennie, nie rozmawia z nami nie słucha naszych argumentów.
Każdy kawałek działu wygląda inaczej, nawet zamawia inaczej niż jej mówiłam jak wygląda np niedziela.
Wczoraj już w południe zabrakło pączków z marmoladą a o godz 18 była czynna tylko jedna lodówka i jedna póleczka z ciasteczkami.
Nie mamy prawa głosu, nic kompletnie tylko obsługiwać i się nie wtrącać.
Ogólnie robi nie miłe wrażenie.
Z rana nie wyrabia na zakrętach i ma nie uporządkowanych lodówek ani regałów z wypiekami.
Już za chwile będzie sama i wtedy polegnie.
Dobrze nie jest, czuję się nijako, bezbadziejnie.
Doszło jeszcze że waga mi rośnie, 3 kilo na plusie i chyba nigdy nie będe szczupła :(
2011-02-15 00:09:42skomentuj (1)
Gorzka pigułka
Musiałam przetrawić, bolało to co usłyszałam.
Prezesowa wybrała dziewczynę z innego sklepu na szefową działu.
Czekali na odpowiedż bo 3 dni miała wolnego.
Ona miała pierwszeństwo. :(
2011-01-30 22:34:10skomentuj (1)
Sprawiedliwość jest na tym świecie
Dwa lata terroryzowała laska na naszym dziale.
Dostawcy ją nienawidzili, kasjerki ją niecierpiały a u nas dziewczyny przez nią płakały.
Dzisiaj prezesowa powiedziała dość i nie dostała umowy.
Tak jak ona traktowała człowieka to nie znałam takiego człowieka.
Dwulicowego, bezczelnego, obrażającego innych, wywyższającego się.
Jednego dnia śmiałasięnami by na drugi dzień nas zrównać z błotem.
Dzisiaj jej rządy się skończyły. Nikt za nią nie będzie płakał.
Dziewczyny miały iść na browara z tej okazji.
Teraz ciekawa jestem kogo dostaniemy nowego.
Czy ja dostanę szansę ją zastąpić.
Chciałabym zostać szefową na naszym dziale.
Pracuję już dwa lata, nie byłam na L4 ani nie brałam urlopu na rządanie.
Przejmuję się żeby zawsze starczyło ciasta, mam inne podejście do klienta żeby cały asortyment był bo nigdy nie wiadomo na co klient ma apetyt.
Czuję się dobrze w mojej pracy.
Minusem są tylko dochody ale gdyby nie mój kredyt to wypłata by starczała.
Ciekawe co przyniesie czas, by będe doceniona czy komuś innemu dadzą to stanowisko.
Trzymajcie kciuki
2011-01-24 22:43:37skomentuj (1)
Melancholijnie
Tak mnie naszło w dniu babci i dziadka.
Z mojej strony zostałam sama, rodziców nie mam. Jest tylko moja siostra z którą nie mam zażyłych kontaktów.
Nie rozpamiętuję jaka była zołzą, że musiałam uciekać z domu przez nią. Bo dzięki tym wydarzeniom ma, teraz wspaniałą rodzinę.
Z męża strony są tylko jego rodzice, cudowni, z sercem pełnym miłości.
Lecz naszła mnie taka refleksja że, jak ich zabraknie to my będziemy w drzewku rodzinnym na pierwszym miejscu.
Wolę jak jest teraz niż jak ja będe najstarsza w rodzinie.
Nie wiadomo czy doczekam się wnuków.
Dziwnie będzie i smutno bez rodziców na tym świecie.
Oby żyli jak najdłużej tak ok 100 lat :)
2011-01-23 23:35:39skomentuj (0)
Kultura mnie nie dotyczy:(
Jak to boli gdy się słucha gdy, ludzie chodzą do kina, a ja z rodziną nie mogę iść.
Jeszcze z 8 lat temu stać mnie było na kino, macdonalda, iść do bawialni z dzieckiem.
Teraz to tylko mogę popatrzeć na zwiastun w TV, posłuchać zwierzeń koleżanek, siostry jaki to fajny film widzieli.
Jak syn pokazuje bawialnie na fotografii to serce mnie boli, że go tam nie mogę zabrać :(
Była teraz premiera "och karol 2" to w naszej galerii było z aktorami spotkanie.
Z daleka widziałam aktorów Adamczyka i Sochę, fajni szkoda że z mężem nie możemy pójść na film :(
Tyle dóbr w koło a ja mogę tylko popatrzeć, poczytać.
Sklepiki takie fajne i ciuchy ładne i co z tego nieosiągalne przeze mnie.
Cały mc pracuję i nic z tego nie mam.
Fajne były czasy gdy mogłam po wypłacie pochodzić po sklepach pokupować rodzinie i sobie jakieś pierdółki.
Chciałabym żeby to wróciło, żebym miała forse w portfelu na duperelki...
2011-01-20 23:37:10skomentuj (1)
13 stycznia
Dzień moich urodzin
Przeplatany z dobrymi i złymi chwilami.
W nocy pokłociliśmy się o brak chęci z mojej strony.
Czy ja muszę mieć zawsze ochotę jak mąż potrzebuje?
Ja nie lubię gdy prosto z mostu i bez niczego mam zrobić nóżki w bok, dlamnie to jest upokarzające.
Tak więc pogniewał się na mnie a jao 3 w nocy wyniosłam się do syna.
Rankiem złożył mi życzenia i dostałam kasę.
Spożytkowałam ją rozsądnie kupiłam sobie pasek do zegarka i trochę słodkiego i zakupy w biedronce.
Spotkałam siostrę na ryneczku i dostałam od nie w prezencie laczki ze skórki :)
Wtedy jak z nią byłam wpadłam na pomysł że, pójdę znią na aerobik wodny.
Było to moje marzenie od zawsze.
Rodzinka z mężem i teściową na czele byli temu przeciwni, ulegli tylko dlatego że, mam dzieś urodziny.
Było mi przykro że, ze strony męża taka reakcje.
Ja na wszystko z jego strony się godzę na samochód, na akwarium jego zachcianki są spełniane.
A u mnie aerobik to problem.
W końcu poszłam.
Było cudownie, ubawiłam się, wymęczyłam i chyba na tym koniec.
Bo nawet 100zł za 2 mce to nie mam skąd wziąść. Nawet jak firma męża zwraca połowę to nie mam skąd wyłożyć.
A pochodziłabym z siostrą nawet sama bo przytyłam 2kilo i na wiosnę mogłabym zrzucić ten tłuszcz.
Pomyślę co zrobić, wystarczyłoby mi raz w tyg,żeby mi to nie spowszedniało.
Siostrzenica zaprosiła mnie na 18 to sprzeciw męża że, on nigdzie nie idzie.
Znów przykrość,
Czuję się mało ważna zmoimi potrzebami.
Najlepiej jak z mojej strony jest tylko praca-dom i nic więcej :(
Natomist moja córka stała się kobietą i zaczęła miesiączkować.
Niedawno ją urodziłam a teraz mam pod dachem małą kobietkę :)
2011-01-13 23:20:50skomentuj (1)
Nowy roczek
Z braku czasu nie piszę.
Nawet ostatnio mi się nie chciało.
Mam nastroje jak pogoda raz na dole a u góry krótko trwa.
Dobre myśli mam mało, więcej by skończyć ze sobą. Przy życiu trzymają mnie tylko dzieci i mąż.
Gdy na koncie i w portfelu mam pustki bo wszystko co zarobimy idzie na opłaty, nie chce mi się żyć.
PRzed świętami też tak było, nie miałam pieniędzy na prezenty miałam depresyjne myśli, prawie samobójcze.
Nawet w pracy pokłóciłam się z klientką bo bzdury gadała że nie mamy wyboru w ciastach a trzy lodówy pękały pod naciskiem blach.
Strasznie mnie drażnili, bo ja cały mc pracuję i zero perspektyw na powiększenie zarobków, ceny wzrosły i nie mam kasy na życie.
W tym mcu z naszych zarobków została nam tylko stówa i już jej nie ma, po zakupach w lidlu.
Na rozrywkę by do kina iść, na basen, na łyżwy też nie ma kasy. Wszystko obija się o szmal.
Jak długo tak możnaciągnąć?
Myślę że, nie dożyję do 50 a ja chciałam wszystkich przeżyć w rodzinie.
Bo każdy umierał młodo z mojej strony.
Dzieciaki jakoś rosną i zdrowo się chowają.
Siory syn będzie jak najdłużej w ośrodku by wyjść z nałogu narkotykowego. Świetnie sobie radzi.
Za 3dni następny roczek mi stuknie.
Jak kasa wpadnie to znów sobie nic nie kupię tylko na jedzenie pójdzie.
życie wciąż pod górkę.
2011-01-11 00:03:17skomentuj (0)
Archiwum
2011czerwiec
kwiecień
luty
styczeń
2010
wrzesień
maj
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
czerwiec
luty
2008
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
marzec
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
Linki
CODZIENNIE ZAGLĄDAMgargamelka
malenkarozyczka
poranna-kawa
przypadkowamatka
babski-motyw
od-rana-do-wieczora
thea
trzydziestolatka
wieczna-gosia
poszlam-do-pracy
mamablues
mamy-dzidziusia
dwa-skrzaty
kobieta-domowa
Zakladka
agnieszek
Magenta
odcienie-szarosci
przyszlamama
odchudzam-sie
STRONKI O MACIERZYŃSTWIE
LUNAR
maluchy
ULUBIONE STRONKI W NECIE
madzik
Centrum Webmasterskie
Tabela kolorów
joemonster
Internetowa Baza Ogłoszeń
OD CZASU DO CZASU ZAGLĄDAM
ten-kot-mnie-wkurwia
normalnie-nienormalna
do-gory-nogami
Masculina
rowan-a
fiolka
nie-kobieta
conieco
Dintojra
ja-sama.
indiansummer
dama-pik
za-co-on-sie-obraził
ptaszyca
